TEL AVIV & JEROZOLIMA CZYLI PODRÓŻ NA WŁASNĄ RĘKĘ


Podróże / 15 Grudzień, 2019

W Izraelu spędziliśmy cztery dni – trzy w Tel Awiwie i jeden w Jerozolimie. Cała wycieczka została zorganizowana na własną rękę tak jak poprzednio (patrz) Jeśli chodzi o odprawę na lotnisku Ben Gurion nie jest taka straszna jak piszą. Kilka pytań z kontroli celnej ale to dosłownie formalność jeśli lecicie tylko na zwiedzanie nie ma najmniejszych obaw należy tylko spójnie i treściwe odpowiadać na ich pytania. Na początku pospacerowaliśmy po okolicach aby zapoznać się z miastem. Na każdym kroku można spotkać uśmiechniętych i uprzejmych ludzi. Każdy jest tam pomocny i otwarty. Pogoda w listopadzie jest idealna bo 28 stopni w sam raz na zwiedzanie i plażowanie. Jest tam idealnie pod względem infrastruktury bo jest duża swoboda przestrzenna do korzystania z takich udogodnień jak hulajnoga elektryczna można naprawdę swobodnie pojeździć na niej i pozwiedzać okolice. Jedną wycieczkę całodniowa zorganizowaliśmy sobie do Jerozolimy, która zaskakuje na każdym kroku. W tym wyjątkowym miejscu stykają się 3 religie. Jest to takie miejsce kontrastu z jednej strony religie , historia miejsca , a z drugiej strony mnóstwo handlowców , sklepików dosłowny, gwar ,bazary handlowe. Warto było mimo tego zobaczyć to miejsce być przy grobie pańskim oraz ścianie płaczu – jednym z najbardziej mistycznych miejsc na świcie. Nie ukrywam, że do ostateczna dnia zastanawialiśmy się czy jechać przez informacje jakie napływały do kraju o atakach rakietowych. Jednak to co piszą media nie do końca okazało się prawdą. Czułam się bezpiecznie nie znaczy, że nie zachowaliśmy ostrożności. Ostrożnym trzeba być zawsze, uważać na to co się je i pije w knajpach po za hotelem i nie przyjmować tam od nikogo prezentów. Podsumowując uważam, że turystycznych miejsc nie ma co się bać. Jeśli ktoś jeszcze się zastanawia czy warto tam pojechać to nie ma nad czym się zastawić. WARTO!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o